Heej :>
Zaniedbałam was wczoraj i przedwczoraj troche . Musicie mi wybaczyć ale miełam ciężkie dni.. Ale pierwszego w prima aprilis byłam na biegu! Rozumiecie to ja i bieg? niee ;D biegałam tylko ok 6km z przerwami ale zawsze coś :D Jeśli chodzi o diete bardzo mało zjadłam więc nawet nie będę tego komentowała..
Wczoraj? A wczoraj to mój jedyny dzień 'rest' ale może jednak nie.. W pracy miałam gigantyczną dostawe i musiałam dygać chyba z 50 pełnych skrzynek z piwem... plus milion zgrzewek picia więc byłam wykończona i żadne ćwiczenia nie wchodziły w gre bo swoją siłownie miałam zaliczoną :)
Hmm co jadłam? Też niewiele. Zajadłam serek grani plus bułke z serkiem łaciatym plus łazanki na obiad plus miska ogórkowej na koklacje :> mało bo myśle że zamknęłam się w około 1200-1300kcal a to na prawde mało zważając na wysiłek fizyczny który miałam :/
Mam nadzieje że nadal jesteście ze mną :) Do lata coraz mniej czasu a ja chce się pokazać z najlepszej strony jak dotychczas :) 89dni kochani bierzemy się za siebie! i to już! bez wymówek, bez żadnego ale zróbmy coś dla siebie i czujmy się dobrze we własnym ciele! :)
WIOSNO WRACAJ! <3
Kiepska pogoda póki co ale musi być już tylko lepiej. Ile bym dała żeby mieć moje szczęście przy sobie :/ ale tak też jest cudownie :) <3
Idę ćwiczyć, SEE YA :)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz